Noah Boeken gracz pokerowy – jakie sztuczki stosuje by wygrac

Młody i zdolny. Gra w ważnych turniejach, przyjaźni się z gwiazdami europejskiego pokera i sam powoli się staje jednym z najlepszych graczy w Europie. Przy stole i w życiu jest zrelaksowany i otwarty. Profesjonalnie w pokera gra dopiero od końca 2004 roku i ma niespełna 26 lat, a już zasługuje na miano gwiazdy, jeżeli jeszcze nie na świecie, to w Europie już na pewno.

Holender i Amsterdamczyk od urodzenia (1.06.1981) do dzisiaj. Holandia ma co najmniej kilku wybitnych graczy, a jeden z nich, Marcel Luske zwany Latającym Holendrem, jest przyjacielem i mentorem Noah Boeken. Lepiej trafić nie mógł, wszak Luske to naprawdę gwiazda światowego formatu oraz wielka klasa i elegancja. Boeken nie kryje wielkiego wpływu Luskego na jego grę i karierę: Nawet kiedy już grałem na całkiem wysokim poziomie, spotykałem go, a on ciągle pokazywał mi te wszystkie niuansiki, których poznanie jest konieczne, by dostać się do czołówki. I trzeba przyznać, że się to udało.

Przygodę z kartami zaczął grając w Magic, kolekcjonerską grę karcianą, w której również odbywają się profesjonalne zawody. Kiedy już zaczynał odnosić sukces w tej grze, zainteresował się pokerem, by pod koniec 2003 roku wybrać karierę profesjonalnego pokerzysty.

Pierwszy spektakularny sukces odniósł już po niecałym roku wygrywając w Kopenhadze turniej z cyklu European Poker Tour i inkasując nagrodę w wysokości 150 tysięcy euro. Zresztą turnieje na żywo to jest to, co Noah lubi, a jeśli są jeszcze pokazywane w telewizji jak EPT, to jest to, co lubi najbardziej. No i oczywiście – Texas Hold`em No Limit.

Gry stolikowe mniej go pociągają, ale nie znaczy to, że nie gra w ogóle. Wręcz przeciwnie, gra regularnie, głównie w internecie, gdzie znany jest jako „Exclusive”. W tym wypadku jednak nie wybiera No Limit Hold`em, ale z limitem na stawki do $300/$600. Uważa, że ta odmian wymaga mniejszego skupienia, a właśnie brak umiejętności koncentracji podczas każdej gry uważa za swoją słabość. Nadto grywa w Omaha Pot Limit do stawek $50/$100.

Do końca 2006 roku Noah Boeken wygrał w turniejach około pół miliona euro. Głównie w EPT, gdzie jeden turniej wygrał, dwa razy grał przy stoliku finałowym, a pięć razy zajmował płatne miejsce. Gorzej mu się wiodło na WSOP, ale dwukrotnie zajmował miejsca płatne. Byłoby za proste, gdyby mówić tylko o wygranych. Każdy gracz bez wyjątku przeżywa również gorycz porażek, jak w każdym sporcie.
Największa jednorazowa porażka Boekena wyniosła, bagatela, 150 tysięcy dolarów. I nie jest jedyna strata, bo jak sam mówi, przegrana 50 tysięcy dolarów podczas jednego dnia czy sesji nie jest niczym rzadkim.

By wygrywać jednak, czasem trzeba przegrać. A to że częściej wygrywa to widać po jego wspaniale rozwijającej się karierze. Można powiedzieć, że nic dziwnego, wszak miał i ma tak wspaniałego nauczyciela, jak Marcel Luske. Jednak mimo wszystko to za mało. Drugim, o wiele bardziej wymagającym nauczycielem była po prostu praktyka. Książki traktujące o pokerze czyta rzadko, bo jak mówi: Stając przed wyborem czy zagrać on-line czy poczytać książkę o pokerze, to wybór zwykle jest dość prosty.

Ambicje Noah Boeken ma. I ma prawo jest mieć z takimi umiejętnościami i radością gry. Skromnie mówi, że chciałby stać się jak najlepszym graczem, na tyle, na ile mu jego umiejętności i talent pozwolą. W końcu przyznał się, że jego największym marzeniem jest wygranie Main Event WSOP, co jest przecież marzeniem wszystkich pokerzystów i zdobycia kilku złotych bransoletek WSOP w ogóle.
Najciekwsze jest jednak to, że na początku tak wspaniale zapowiadającej się kariery deklaruje wprost, że nie ma zamiaru grać profesjonalnie w pokera przez całe życie. Nie ma jednak powodu, by się martwić na zapas – z pewnością pogra jeszcze parę ładnych lat.

poker w kasyno


poker gra przez vpn