Poker jest grą specyficzną, w której nie zawsze dobre rozdanie musi oznaczać zwycięstwo. Od zarania dziejów pokerzyści, zarówno ci początkujący, jak i zaawansowani, starali się zgarnąć jak najwyższą pulę,
nie posiadając w ręce szczególnie dobrego układu. Tradycje z pierwszych w historii stołów do dnia dzisiejszego są aktualne. Oglądając turnieje, w telewizji czy też w Internecie, często zdarza nam się, że jesteśmy świadkami blefu. Czasami kończy on się dla blefującego szczęśliwie, lecz czasami może być gwoździem do jego pokerowej trumny.
Wielu początkujących pokerzystów twierdzi, iż blef nie jest czymś trudnym. Obserwując rozgrywki online na wirtualne pieniądze, w których aż roi się od pokerzystów-amatorów, bardziej doświadczony gracz szybko jest jednak w stanie dostrzec blef jednego z siedzących. Najczęściej początkujący stosują taktykę: postawić dużą sumę żetonów i zgarnąć pulę. I być może sprawdza się ona w starciach z amatorami, ale z całą pewnością jest nieskuteczna w walce z lepszymi rywalami.
Różnica leży również w trybie rozgrywki. Jeśli gramy na wirtualne pieniądze, często nie liczymy się z nimi, wiedząc, że i tak w każdej chwili może powiększyć sobie ich ilość na swoim koncie. Prawdziwy sprawdzian dla blefującego rozpoczyna się wraz z jego debiutem przy stole na prawdziwe, często niebagatelne, sumy pieniężne. To właśnie w takich sytuacjach początkujący często się gubią i, wyłącznie przez swoją głupotę oraz niewystarczające doświadczenie, przegrywają dopiero co wpłacone na konto operatora pieniądze zamiast je pomnożyć. Postaramy się pomóc młodym, dopiero zaczynającym przygodę z pokerem użytkownikom naszego serwisu. Chcemy, by nasz poradnik pomógł im w osiąganiu lepszych wyników przy pokerowych stołach. Mamy także nadzieję, że dzięki niemu nie będą już uznawani przez stare wygi za „łatwy kąsek”.
Na samym początku musimy przestrzec wszystkich graczy, by nie nadużywali blefu. Bardzo często byłem świadkiem sytuacji, w której pokerzysta po jednym udanym blefie starał się za wszelką cenę znów spróbować swoich sił w tym manewrze. Tyle że gracz doświadczony dobrze wie jaki jest limit szczęścia przy stole. Nie ma więc możliwości kilka razy z rzędu mieć na tyle dobrego układu, by stawiać połowę swojego bankrolla. Nietrudno się domyślić, jak kończą zazwyczaj „mistrzowie kilkakrotnego blefu”. Możemy jedynie ostrzec: nie próbujcie ich naśladować, szczególnie jeśli gracie z doświadczonym składem.
Pierwszym krokiem do dobrego blefu jest nasza pozycja. Jeśli to my musimy jako pierwsi zdecydować, czy gramy dalej, czy pasujemy, nasze zadanie będzie utrudnione, gdyż nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będą zachowywać się pozostali rywale. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy znajdujemy się w „późnej pozycji”. Wówczas możemy zaobserwować zachowanie naszych przeciwników i w łatwy sposób sprawdzić czy posiadają oni dobre karty.
Drugim ważnym elementem, który decyduje o skutkach naszego blefu, jest nasza strategia. Jeśli od początku rozgrywki pokażemy, że gramy ostrożnie oraz tylko i wyłącznie z mocnym układem, będziemy mieli większą szansę na zwycięstwo nawet bez jednej pary w ręce. Tutaj nieco bardziej skomplikowane zadanie będą mieli więc pokerzyści agresywni. Oni bowiem wchodzą do gry w każdej sytuacji, nawet mając słabe karty, dlatego też można powiedzieć, że blefują podczas rozgrywki bardzo często i nie są traktowani tak poważnie jak gracze image tight.
A co jeśli już uda nam się wygrać dzięki blefowi? Wielu graczy zastanawia się, czy w takiej sytuacji pokazać karty, czy też nie. Tutaj również wszystko zależy od sytuacji, w której się znajdujemy. Najczęściej poleca się pokazywać karty, ponieważ wówczas częściej będziemy sprawdzani, a co za tym idzie, przy dobrym układzie kart, będziemy mogli zarobić o wiele więcej pieniędzy. Graczom nastawionym na częstszy blef raczej radzi się kart nie pokazywać. Mogą bowiem wówczas w łatwy sposób zdradzić swoje dalsze zamiary, a co za tym idzie skazać się na porażkę.

