12 Lekcja Nauka gry w pokera zajmuje całe życie
Na poprzedniej lekcji przyjrzeliśmy się pokerowi przedstawianemu w telewizji i pułapkom, jakie może nieść za sobą próba naśladowania najlepszych graczy na świecie. Dziś zajmiemy się doskonaleniem gry – każdy zawodnik zawsze będzie miał coś do poprawienia! W rolę instruktora po raz kolejny wcieli się Grzegorz Mikielewicz a wraz z Państwem przysłuchiwać będzie się Przemek Saleta.
Nauka gry w pokera zajmuje całe życie
Przemek Saleta: Ile tak naprawdę potrzeba czasu, żeby dobrze grać w pokera?
Grzegorz Mikielewicz: Przytoczę tutaj znany pokerowy cytat: „Nauka zasad gry w pokera zajmuje pięć minut, nauka gry zaś – całe życie…”
To prawda, nad którą powinieneś się zastanowić. Żeby w pokerze osiągnąć sukces, potrzeba tego samego, co w przypadku golfa, żeglarstwa czy hokeja na lodzie: ciężkiej pracy. Jeden ze znanych graczy powiedział kiedyś: „Nie ma dróg na skróty. W pokerze też nie.”
Przemek Saleta: Dlaczego tak się dzieje? Poker to przecież w miarę prosta gra.
Grzegorz Mikielewicz: Jedną z rzeczy, które fascynują w pokerze jest to, że jednocześnie jest to gra bardzo prosta i bardzo złożona. Po 10-minutowym instruktażu praktycznie każdy może dołączyć do pokerowego stołu i z pomocą szczęścia, na krótką metę, wygrać już pierwszego wieczoru.
Ale gra w pokera ma wiele płaszczyzn i „im dalej w las tym więcej drzew”.
Ważne jest uświadomienie sobie, że większość pokerzystów wcale nie stara się poprawić swojej gry. Przez lata grają w taki sam sposób nie rozumiejąc wielu sytuacji, jakie zdarzają się przy pokerowym stole, albo błędnie je interpretując. Jeśli zatem masz chęci, by zainwestować czas i wysiłek w doskonalenie swojej gry, to będziesz ogrywał swoich leniwych rywali.
Przemek Saleta: W jaki sposób można doskonalić grę?
Grzegorz Mikielewicz: Osoby, które chcą w aktywny sposób udoskonalić swoją grę mają dzisiaj do dyspozycji wiele „narzędzi”: programy komputerowe, seminaria, dyskusyjne fora internetowe, filmy video i wiele innych. A przede wszystkim książki o pokerze.
Przeczytaj kilka podstawowych książek o pokerze – ucz się z nich jak ze szkolnych podręczników. I myśl o tym, jak tę wiedzę wcielić w życie podczas gry.
Kiedy zdarzy mi się uczestniczyć w jakimś „nietypowym” rozdaniu, to później je dokładnie analizuję: sprawdzam szanse na wygraną za pomocą programu komputerowego, dokładnie analizuję co się zdarzyło i dlaczego, i co mógłbym zrobić lepiej.
Być może największym pożytkiem wynikającym z powstania tego cyklu lekcji było to, że zostałem ZMUSZONY do przeanalizowania mojej własnej gry, kawałek po kawałku, ze wszystkimi plusami i minusami.
Jeśli chcesz się nauczyć grać nie znajdziesz dróg na skróty. Chcesz być dobry w pokerze, musisz ciężko pracować. I zajmie ci to całe życie.
Przykład
Przeanalizuj na tym przykładzie, co się stało i dlaczego. Rozpocząłeś z parą asów grając agresywnie, podbijając i przebijając, ale cały czas byłeś sprawdzany przez dwóch innych graczy. Na stole pojawiła się piąta, a zarazem ostatnia karta i mamy ostatnią rundę licytacji. Gracz #8 otwiera licytację, a gracz #4 przebija. Co byś zrobił?
Odpowiedź: Niemal na pewno nie masz już szans na wygranie tej puli i powinieneś spasować, pomimo wymarzonego układu startowego – pary asów – i tego, że ciągle masz parę wyższą od kart na stole. Zastanów się, jakie ręce mogą mieć pozostali gracze i czy mógłbyś z nimi wygrać. Nie masz szans. Prawdopodobieństwo, że ktoś trafił strita (wystarczy siódemka) lub (co bardziej prawdopodobne) kolor, jest zbyt duże. Dlaczego w przeciwnym razie otwieraliby licytację, albo przebijali cię w ostatniej rundzie, wiedząc, że cały czas grasz agresywnie i na pewno nie da rady wyblefować cię teraz z puli? Nie wyrzucaj pieniędzy w błoto, spasuj.
12 Lekcja Nauka gry w pokera zajmuje całe życie Rozmowa Grzegorz Mikielewicza i Przemysława Salety zaczerpnięta z pokerszkola.pl

